Jako szef nie rekrutuję

Dobra decyzja
Dobra decyzja IACL / Fotolia
Ostatnio, od kilku biznesmenów usłyszałam, że nie rekrutują. Ciekawe stwierdzenie, a i owszem. Skoro tak mówią to postanowiłam się przyjrzeć jak to jest z tą rekrutacją z ich perspektywy skoro rynek zaczyna zmieniać się z rynku pracodawcy na pracownika, firmy chcą się rozwijać i inwestować, co raz więcej słychać o konieczności budowania marki pracodawcy (Employer Brandingu).

Zajęło mi to trochę czasu i co się okazało? Otóż nasi biznesmeni są w dużym błędzie i wygląda na to, że nie rozumieją znaczenia pojęcia rekrutacja, co więcej, jaką funkcję pełni HR w organizacji i na co wpływa, oraz nie za bardzo wiedzą o co chodzi z tym budowaniem spójnej marki pracodawcy.



Nie brzmi to za dobrze, ale taką opinię usłyszałam już kilkakrotnie, a co więcej w kilku przypadkach słyszałam, że również i menadżerowie nie potrafią (nie chcą, a może nie wiedzą) jak podejmować decyzję kogo zatrudnić.

Sytuację potwierdzają badania Instytutu Gallup’a, z którego ekspertami nie wypada dyskutować. W ich raporcie z marca 2014 r. wynika, że ponad 82% kadry zarządzającej źle dobiera członków zespołu, a 70% rozbija złą rekrutacją organizację. Te dane dają do myślenia i potwierdzają, że to właśnie ludzie budują firmy i przyczyniają się do jej sukcesu, ale to również ludzie niszczą organizacje.

Skoro mamy tak fatalną sytuację, to dlaczego kadra zarządzająca i menadżerowie nie rozwijają swoich kompetencji związanych z rekrutacją? Dlaczego działy HR nie przykładają w wielu przypadkach wagi do jakości procesu pozyskiwania pracowników i dlaczego kadra zarządzająca zatrudnia osoby bez doświadczenia biznesowego i życiowego HR-owców, HR Business Partnerów czy Rekruterów?

Wiem – padły mocne słowa i dla wielu niewygodne, ale jeżeli chcemy zwiększyć swoją przewagę konkurencyjną szczególnie w czasach kiedy pracownik zaczyna rządzić na rynku pracy, należy wziąć to na przysłowiową klatę i wprowadzić zmiany zaczynając od siebie.

Skoro kadra zarządzająca i menadżerowie nie rekrutują, czyli nie uczestniczą w procesie zatrudniania kandydatów, to według mnie pośrednio przyczyniają się do spowolnienia biznesu prowadzącego do upadku organizacji. Przecież to oni są współodpowiedzialni za kulturę firmy, wydajność zespołu, obsługę klienta, czyli za rozwój i funkcjonowanie biznesu.

Nie ważne czy prowadzimy wielką firmę, czy małą firmę rodzinną, organizację non-profit, czy jesteśmy przedstawicielem urzędu czy rozwijającego skrzydła start-up’u, to rekrutacja dotyczy każdego przełożonego i jest kluczowa jeżeli chcemy osiągnąć sukces i wybić się w naszej branży.

Rekrutacja to jedynie mały czubek wielkiej góry lodowej, ponieważ za nią idzie spełnienie obietnicy. Co nam z tego, że pozyskamy idealnego i wymarzonego kandydata, urzyjemy super nowoczesnych narzedzi, kreatywnych pomysłów, wydamy mnóstwo pieniędzy na poszukiwanie super talentów skoro w organizacji nie obowiązuje kultura szacunku do pracownika, a filozofia typu "nie podoba się – to proszę droga wolna, bo na Twoje miejsce są dziesiątki chętnych" jest na porządku dziennym, co nam po nim skoro nie przestrzegane są wartości, a pracownicy siedzą w okopach lub udają zdechłe psy?
Gwarantuję stracimy ten zdobyty talent prędzej niż nam się wydaje, a to sporo kosztuje.

Co zyskamy od pracownika, który mimo wspaniałej rozmowy rekrutacyjnej okaże się mobberem, przełożonym bez skrupułów, zagrzewającym do wyścigu szczurów innych członków zespołu?
Co wygramy kiedy będzie chciał pozbyć się nie "swoich ludzi"?

Nic nie zyskamy ani nic nie wygramy, wręcz stracimy, a dlaczego? Ponieważ rekrutacja nie poszła tak jak pójść powinna, bo nie potrafiliśmy wyczuć i rozpoznać prawdziwego "ja" kandydata.

No dobrze to co z tą rekrutacją zrobić? Sprawa jest prosta – trzeba wrócić do korzeni, znaleźć kilka dni i nauczyć się jej. To jest możliwe i żadne triki, kwieciste mowy czy testy napisane w 100% nie będą nas oczarowywać, a co więcej zwiększymy szanse na prawie idealne dobranie nowych osób do zespołu.

Podsumowując – dlaczego warto nauczyć się lub odświeżyć wiedzę jak skutecznie rekrutować:

- Nauczysz się jak nie wpaść w niebezpieczną pułapkę zatrudniania wyłącznie na bazie intuicji, albo wyłącznie na podstawie danych i faktów
- Będziesz wiedzieć jak nigdy więcej nie dać się nabrać na wyuczone odpowiedzi kandydatów oraz jak rozszyfrować gesty i słowa, jak odczytać z mowy ciała stan emocjonalny kandydata
- Będziesz znać skuteczne metody budowania relacji z kandydatami opartej na wzajemnym zaufaniu i uważności
- Będziesz wiedzieć jak praktycznie wykorzystywać nowoczesne narzędzia diagnozy potencjału rozwojowego i zawodowego kandydatów (patrz rozmowa z przełożonym)
- Będziesz wiedzieć jak zostać reżyserem procesu rekrutacji
- Poznasz jakie są zasoby osobiste Menedżera i Rekrutera oraz jak można nimi
- Obniżysz współczynnik rotacji pracowników do 30%
- Zmniejszysz koszty operacyjne (rekrutacja, wdrożenie, etc.) do
- Podniesiesz efektywność
- Wzmocnisz markę organizacji jako pracodawcy i zwiększysz dzięki temu przewagę konkurencyjną

Nie pozostaje mi nic innego jak nakłonić Was do udziału w warsztatach z rekrutacji dla nierekruterów i życzyć udanej rekrutacji w jak najszybszym czasie.

Więcej na temat rekrutacji przez decydantów i jak wpływa na biznes jej profesjonalny przebieg przeczytasz tutaj
Trwa ładowanie komentarzy...